Bez kulinarnych szaleństw


Piłkarze Zagłębia trenują dwa razy dziennie, a po południu chodzą do szkoły

Morze, zielona trawa, temperatury w okolicach 15 stopni. W takich warunkach w tureckim Side ładują akumulatory gracze Zagłębia przed rundą wiosenną.
- Nie oszczÄ™dzmay siÄ™. O godz. 8 mamy Å›niadanie, półtorej godziny później pierwszy trening. O godz. 13 obiad, nastÄ™pnie lekcje z taktyki i o godz. 16.30 drugi trening. Po nim czeka nas odnowa biologiczna. O godz. 19 schodzimy na kolacjÄ™. StoÅ‚y aż uginajÄ… siÄ™ do smakoÅ‚yków, ale trener Besek zaleciÅ‚ nam, abyÅ›my nie szaleli. Staramy siÄ™ zatem siÄ™gać po potrawy europejskie, dobrze nam znane. Unikamy zatem owoców morza i typowych tureckich przysmaków, jak na przykÅ‚ad rachatÅ‚ukum. To ciasto zrobione na cukrze i wodzie, obsypane cukrem pudrem. Niestety, woda w morzu jest zimna, wiÄ™c raczej z kÄ…pieli nie skorzystamy – wyjaÅ›niÅ‚ nam Tomasz SalamoÅ„ski, pomocnik lubinian.
Lubinianie w ośrodku Blue Waters w side będą przebywać do 27 lutego. Tego dnia planowany jest powrót do Warszawy.
- Mamy rozegrać kilka sparingów. Pierwszy dziÅ› albo jutro z jednÄ… z przebywajÄ…cych tutaj drużyn ukraiÅ„skich – dodaÅ‚ Tomasz SalamoÅ„ski.
Sezon w Polsce podopieczni drażena Beseka zaczną już 5 marca. Wtedy to w Pucharze Polski zmierzą się u siebie z KSZO Ostrowiec (godz. 18).

Autor artykułu: (im)

Comments are closed.